<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Opowieść o Chopinie">
<author_1="Jerzy Pytlakowski">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="8">
<date="1951-08-14">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Broszkiewicz ma już w swym dorobku parę pozycji beletrystycznych. Krytyka w pierwszych latach po wyzwoleniu przyjęła je bardzo przychylnie, mimo że młody autor znajdował się wyraźnie pod urokiem przebrzmiałych i dziś niepotrzebnych chwytów literackich i kierunków. Niedawno, podczas jednej z dyskusji literackich, Broszkiewicz wypomniał nawet krytykom, że nie dość jasno i otwarcie, wytknęli mu błędy, opóźniając tym samym jego rozwój.
Opowieść o Chopinie stała się tedy równocześnie probierzem, jak dalece autor potrafił oderwać się od młodzieńczych wahań i niedostatków, a włączyć w realistyczny nurt pisarstwa świadomego swych celów politycznych. Trzeba podkreślić, że Broszkiewicz, posiadający wyższe wykształcenie muzyczne, w pełni zasługiwał, by podjąć się zaszczytnego trudu opracowania nowej książki o Chopinie, w której należało odtworzyć prawdę historyczną i prawdę o człowieku, o jego sztuce w sposób dojrzały artystycznie i właściwy ideowo, naukowo ścisły i nowatorski. A przecież w samym tylko tamtym historycznym okresie łatwo jest się zgubić…
Bo i cóż to była za epoka! Cień potężnego w tym czasie trójprzymierza nie zdołał zmiażdżyć wolnościowych i postępowych ruchów, które coraz to groziły koronowanym czy też kapitalistycznym władcom. I ilu wybitnych ludzi działało w okresie od klęski Napoleona do Wiosny Ludów — żeby zamknąć czas w ramach opowieści Broszkiewicza. Wielcy pisarze, artyści, myśliciele tworzyli wówczas także pod względem liczebności silną grupę. Fryderyk Chopin był jednym z tych największych.
Broszkiewicz w swej opowieści rozwinął szeroko narrację stosując często komentarz autorski. Beletryzacja występuje tu rzadko, autor hojnie rzuca historyczne szczegóły, dialog czy scena, zaznaczona szerszym opisem, trafiają się raczej rzadko.
Metoda wybrana przez Broszkiewicza ma swoje złe i dobre strony. Pozwoliła mu ona bogato nasycić swą opowieść treścią polityczną, co przy zastosowaniu tradycyjnej formy powieściowej byłoby niemożliwe bez znacznego rozbudowania utworu. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>